Dlaczego odbiór wykończenia pod klucz jest krytycznym etapem
Odbiór wykończenia pod klucz to moment, w którym z klienta „z potencjałem roszczeń” stajesz się użytkownikiem gotowego apartamentu. Od jakości tego etapu zależy, czy wprowadzisz się do wygodnego, dopracowanego mieszkania, czy do placu budowy w ładnym opakowaniu. To także ostatni realny moment, aby skutecznie wymóc na firmie wykończeniowej usunięcie niedoróbek bez nerwów, procesów i ponoszenia dodatkowych kosztów.
Odbiór stanu deweloperskiego a odbiór wykończenia pod klucz
Odbiór stanu deweloperskiego i odbiór wykończenia „pod klucz” często są mylone, ale to dwa zupełnie różne światy pod względem odpowiedzialności, zakresu prac i skali ryzyka.
Przy odbiorze stanu deweloperskiego sprawdza się głównie:
- geometrię ścian i posadzek,
- okna i drzwi,
- instalacje doprowadzone do punktów (gniazda, podejścia wod-kan, wyprowadzenia pod grzejniki),
- jakość tynków oraz posadzek jako podkładów.
Przy odbiorze wykończenia pod klucz zakres kontroli jest dużo szerszy, bo obejmuje nie tylko elementy „techniczne”, ale też warstwę estetyczną i funkcjonalną:
- okładziny (płytki, panele, parkiety, wykładziny),
- malowanie ścian i sufitów,
- montaż drzwi wewnętrznych, listew, parapetów,
- wyposażenie łazienki i kuchni (armatura, ceramika, zabudowy),
- gniazda, włączniki, oświetlenie, osprzęt elektryczny,
- szafy w zabudowie, zabudowy stolarskie (jeśli wchodzą w zakres „pod klucz”).
Krótko mówiąc: przy odbiorze deweloperskim oceniasz bazę, na której dopiero powstanie wnętrze. Przy odbiorze pod klucz masz już „produkt końcowy”, który ma być gotowy do zamieszkania. Każda niedoróbka oznacza realny dyskomfort: nieszczelny prysznic, krzywe listwy, odpadająca fuga, źle zamontowany blat czy niewygodnie rozmieszczone gniazdka.
